185

Dolnośląskie pejzaże. Poezja obrazu…
Do tej pory, gdy jeździłam na dolny Śląsk jakoś naturalnie narzucał się kierunek – Wrocław. Bo po coś. Bo przy okazji. Bo przecież go lubię, za architekturę, ludzi i ogrody. Nie żałuję zmiany. Jak widać.

Reklamy
3 comments
  1. Oba zdjęcia są jak pejzaże Izaaka Lewitana, z tym, że pierwsze bardziej.
    Mówiąc wprost – urywa dupę!

    całus pełen podziwu :)

    • Uwielbiam takie całusy ;)) ;* .. słoneczne pejzaże malarza ze smutkiem w oczach

  2. signe said:

    oba!!! nie wiem jak powstaje takie światło, to już Twoja sprawka:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: